Grzyby marynowane - porady

1. Aby grzyby nie były "obślizłe" nie można ich zalewać gorącym octem. Obgotowane grzyby musza wystygnąć, zalewa do nich też musi być zimna. Poza tym nie można ładować na siłę(szczególnie borowiki)3/4 słoika, a nawet mniej. Grzyby zawsze trzeba pasteryzować.Wtedy w słoiku zostaje smak zalewy. Nie pasteryzowane po pewnym czasie mimo octu kiszą się co objawia się większą ostrością. Napewno nieraz słyszeliście(kurde,zalewę zrobiłem normalnie a wyszły jakieś ostre),to znak że nasze grzyby kiszą się.
2. Z dodawaniem octu tęż trzeba uważać bo przez to trzeba dłużej grzyby gotować i wychodzą twarde. Kwasek cytrynowy i tylko kwasek. Poza tym grzyby, aby miały kolorek zawsze wrzucamy na już gotującą się, mocno osoloną wodę z dodatkiem kwasku(łyżka stołowa na 5l wody),oraz sporej cebuli. Cebulę po obgotowaniu wyrzucamy, jak się rozpadnie to powybierać listki.
3. Grzyby przygotowujemy na trzy sposoby.
a)spożywamy prosto ze słoja, na słodko(2 łychy cukru stołowe na litr lub więcej zależy od smaku)
b)mało cukru - (2 płaskie łyżeczki)do sałatek,itp.
c)bez cukru - do różnego rodzaju żórków,kwaśnych zup, itp.
4. Stosunek octu do wody 1x4. Pasteryzować. Grzyby mocno octowe tracą walory smakowe. Nie czujemy smaku grzybów tylko pieczący w gardło ocet. Jeśli ktoś przepada za takimi grzybami to ma brak witamin(kobiety w ciąży kiedy mają niedobór wszystkich witamin zajadały by się mocno octowymi grzybami). Grzyby mocno octowe prowadzą do zgagi, a nawet owrzodzenia żołądka i jelit.
5. Przy piciu wódy jeśli zagryzamy mocno octowymi grzybkami,gwarantowany podwójny kac. Ocet zapobiega wchłanianiu wódy przez organizm.